Adres nieznany

"Jack Reacher. Adres nieznany" trafił do mnie niejako z założenia. Lubię opowieści o przygodach byłego oficera żandarmerii armii USA ponieważ... Tu klasycznie można pociągnąć w punktach 😉 ale to nie tak, choć w internecie byłoby to dobre. Klasyczny układ powieści z udziałem Jacka Reachera jest miłośnikom twórczości Lee Childa doskonale znany. "Początek" Dana Browna po... Czytaj dalej →

Reklamy

Szepty kamieni. Historie z opuszczonej Islandii

Recenzję nakręciłem jeszcze przed tym jak skończyłem czytać książkę. Na swój sposób mnie zauroczyła. Książki podróżnicze to z reguły dzienniki wypraw. "Szepty kamieni. Historie z opuszczonej Islandii" to przede wszystkim opowieści o lokalnych wydarzeniach i miejscach, szczególnie budowlach człowieka przez niego następnie opuszczonych. To właśnie jest niesamowicie ciekawe. Tak dużo tam opuszczonych farm, przetwórni. Lektura... Czytaj dalej →

Mój 37. wiersz jest optymistyczny

Wiersze tworzę pod wpływem muzyki. Muzyka stanowi ten zapalnik mojej weny, która w połączeniu z ogólnych stanem pozwala na skreślenie tych słów jako wiersz na kartce papieru. Przenigdy żaden wiersz nie powstał na ekranie komputera. To musiało być napisane ręcznie co czasem potem powodowało pewne trudności w odczytaniu. Optymizm wiersza, jego optymistycznego odbierania przeze mnie... Czytaj dalej →

Marsjanin

Dzień dobry, a może dobry wieczór... bodajże tymi słowami witam się z widzami mojego powoli uruchamianego kanału na YouTubie. Recenzja Marsjanina bez spojlerów - taki cel sobie postawiłem, a czy go spełniłem, no nie wiem, chyba w zasadzie tak. Niestety zmagam się z problemami przy montażu filmów (trzaski w dźwięku, choć teoretycznie nie powinno tak... Czytaj dalej →

Czas żniw

Autorka Samantha Shannon, jak dla mnie, wykreowała interesujący i wciągający mnie świat. Lekturę pochłonąłem już jakiś czas temu, lecz trudno mi było się zebrać do napisania recenzji. Może dlatego, że lektura mnie wciągnęła i naprawdę przypadła do gustu. Jako miłośnik fantastyki patrzę na ten gatunek czasem z poczuciem, że trudno jest coś jeszcze wymyślić. "Czas... Czytaj dalej →

Dziecko w każdym z nas

Kiedyś coś się stało, coś takiego, że pamięć nie pamięta, lecz w zakamarkach umysłu pozostały ślady, jakże znamienne dla kolejnych mych kroków w życiu. Kiedy zastanawiam się, czasem, nad samym sobą, najczęściej zasiadam w fotelu naprzeciw kominka. Nuty muzyki są dla mnie zawsze ważne, niemal w każdym aspekcie bycia sobą. Miękkie dźwięki fortepianu, wiolonczeli, czy... Czytaj dalej →

Głębia samotności

Krople deszczu intensywnie bębniły o parapet okna, każdego okna w mym domu. Szum uderzeń o dach zawsze był tym czymś co lubiłem. Ciepły wiosenny deszcz niemal mnie zaskoczył, lecz tym razem niemal to jak prawie co jak wiadomo czyni niemałą różnicę. Zgasiłem światła, za wyjątkiem lampy solnej dającej delikatne pomarańczowe światło, w zasadzie poświatę. Nie... Czytaj dalej →

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: