Wakacyjne lektury

Wakacje to nie tylko czas wyciszenia, spokoju i ładowania akumulatorów. To tylko stereotyp, jakże często powtarzany. Z różnych powodów moje wakacje okazały się zupełnie takie jakich się nie spodziewałem. Ten czas, który przeminął, choć jako akademik z pewnym przymrużeniem oka mam jeszcze trochę spokoju.

Minione dwa miesiące to dwa miesiące odreagowywania wcześniejszych stresów w życiu osobistym. Taki solidny długotrwały życiowy huragan przeminął i wyszliśmy z niego obronną ręką 🙂 Człowiek dopiero potem doznaje tego uczucia wychodzenia zmęczenia.

Jak odreagowuję… praca w drewnie, czyli skrzynki, skrzyneczki, kobyłki do pracy oraz książki, książki i książki. Oczywiście filmy.

W sumie kilka książek mnie wciągnęło i dało mi miło spędzony czas w innych światach w przygodach innych :), a zaliczam do nich:

  1. Samantha Shannon, Pieśn Jutra
  2. Linda Nagata, Czerwień, Ciężkie Próby, W Stronę Mroku.
  3. Tristan Gooley, Przewodnik wędrowca.
  4. Remigiusz Mróz, Czarna Madonna.
  5. Tetsuya Honda, Przeczucie

Jeszcze parę książek przeleciało mi niejako przez umysł ale jakoś nie porwały mnie na tyle by nawet w jednym przypadku przeczytać do końca.

Jak wybieram książki. Oczywiście mam autorów, których lubię, lecz poza Samanthą Shannon pozostali autorzy stanowili dla mnie nowość.

Wiem, wiem, że Remigiusz Mróz to wysokowydajny autor, ale jakoś tak przeszło obok mnie. Natomiast bardzo pozytywnie zaskoczyło mnie Przeczucie Tetsuyi Hondy (nie nagrałem recenzji i nie zrobiłem jeszcze zdjęcia okładki). Wybrałem tę książkę, nie dlatego, że jest kryminałem, ale dlatego, że główną bohaterką jest kobieta i niejako równolegle dlatego, że to literatura japońska. Nie zawiodłem się i czekam na kolejne tytuły tego autora. To co mnie zaciekawiło oprócz samej japońskiej rzeczywistości to obraz hierarchiczną i proceduralnej japońskiej policji jako fragment japońskiego społeczeństwa.

Ciekawie było czytać jak Japończycy mogą odnosić się do wielkości Tokio, konfrontując to ze wspomnieniami i zdjęciami mojego syna wykonanymi podczas pobytu w Japonii.

Jako osoba trenująca strzelectwo zwróciłem uwagę na wyposażenie japońskich policjantów w broń, w kontekście broni przestępców. Oczywiście trzeba do tego podchodzić nie zapominając o kulturze i mentalności Japończyków. Polecam dla lubiących kryminały jako miłą odskocznię i wejście na chwilę do innego świata, odległego od nas o tysiące kilometrów.

Zachęcam do czytania 🙂

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: